naglowek

Kierunek → Parish → Lloret de Mar

Dzień dobry! Jak się macie? Ja ledwo otwarłam oczy i obecnie z wysiłkiem usiłuję klikać we właściwe literki na klawiaturze, ale w końcu nadszedł dzień na który czekałam bardzo długo ale wytrwale. Za kilka godzin ruszam na obóz do Hiszpanii a dopiero co pamiętam jak do 23 lipca odliczaliśmy sto parę dni. Wczorajszy dzień dał mi możliwość odkrycia w sobie kolejnej wady - totalnie nie umiem się pakować. Zawsze moje obawy są podobne czy niczego nie zapomnę, czy będę w stanie unieść prawie 20kg walizkę, i czy w ogóle się do niej zmieszczę. Dałam radę choć muszę przyznać, że z trudem.
Oprócz tego, że całymi dniami będę smażyć się na Hiszpańskiej plaży w Lloret de Mar nie mogę się doczekać odwiedzenia Paryża, który powita nas przez pierwsze dwa dni obozu. Disneyland, myszka Mickey, wieża Eiffla, piękne francuskie uliczki kiedyś były tylko jednym z moich odległych marzeń. Jak widać marzenia nie realnie nie są!
Podróż do Paryża i Hiszpanii na pewno do najprzyjemniejszych i najkrótszych należeć nie będzie bo będziemy w trasie przez kilkadziesiąt dobrych godzin, ale mam nadzieję, że nie będzie aż tak źle. Od razu muszę wam powiedzieć, że nie wiem jak często pojawiać się będą posty, bo możemy mieć problemy ze złapaniem stałego internetu. Jeśli będę miała to obiecuję, że na bieżąco będę się odzywać.











bluzka - klik/ spodenki - klik/ buty - nike/ okulary - klik/ bransoletka - klik/ naszyjnik - klik/

Bądź na bieżąco - instagram!

zlot czytelników - Poznań

Hej! W sobotę rano całkowicie padnięte i niewyspane wybrałyśmy się z Kailą w podróż do Poznania z zamiarem spędzenia ze sobą ostatnich chwil. Punktem podsumowującym cały wyjazd miał być zlot czytelników na który zaprosiłyśmy również dwie inne bloggerki - Oliwię i Binkę
Pierwszą niesamowitą niespodzianką był przyjazd przyjaciół Kaili z Gorzowa, którzy zdołali tak sprytnie wszystko zaplanować że żadna z nas nie miała o tym zielonego pojęcia. Kiedy tylko wyszliśmy z szatni w sklepie niczego nie świadome zostałyśmy uduszone przez ich uściski. Niespodzianka bezbłędna, a Karolinie już mówiłam, że ma naprawdę cudownych przyjaciół, że tak się poświęcili. Kiedy doprowadziliśmy Kailę do normalnego stanu po spotkaniu, wypiliyśmy napoje w starbucksie, przyszedł czas na zlot. Przed wyjściem do Was strasznie się denerwowałam i tylko słyszałam 'Szczurek nie trzęś się tak', 'nie denerwuj się'. Na szczęście zaraz po pierwszych zdjęciach z czytelnikami zdenerwowanie zeszło do zera. Nie spodziewałyśmy się, że przyjdzie tyle osób i każdemu kto się pojwił z osobna dziekujemy - jesteście wspaniałe! Po zdjęciach i podpisach zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie, usiadłyśmy na ławeczkach i razem z wami 'trochę' porozmawialiśmy. 'Trochę' bo nie planowałyśmy, że spotkanie będzie tak długo trwało bo aż prawie półtora godziny. Swoją obecnością zaszczyciła nas również Julka, którą rodzice przywieźli aż z Jeleniej Góry. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie wspaniałe jest to uczucie, kiedy ty możesz zobaczyć tych ludzi , dzieki którym zaszłaś tak daleko w czymś co kochasz w realnym świecie i na odwrót oni mogą zobaczyć cię nie tylko na zdjęciach i usłyszeć nie tylko przez literki na ekranie. Usłyszałam tyle miłych słów, że w niektórych momentach miałam ochotę się rozpłakać. Przyjaciele Kaili załatwili szampana - oczywiście piccolo ;) 




















na zdjęciu niestety nie ma wszystkich, bo kilka dziewczyn musiało iść wcześniej na pociag


Po wspólnych przytuleniach musiałyśmy iść już z Karoliną coś zjesć po czym udać się na pociąg. I tutaj zaczyna się druga świetna historia. Chcę was od razu uprzedzić, że będąc w Poznaniu i czekając na pociąg na peronie 4 sprawdźcie 10 razy czy wasz pociąg odjedża z 4,4a czy 4b. Tak dokładnie stanęlismy na złym peronie w oczekiwaniu na pociąg do Gorzowa, który w magiczny sposób się nie pojawiał. Chłopcy szybko zorientowali się, że stoimy pod złym oznaczeniem, jednak nie wystarczająco szybko by w biegu dobiec do odjezdzającego już ostatniego pociągu do Gorzowa. Z punktu widza wyglądało to trochę jak w filmie. Na następny bezpośredni pociąg musieliby czekać aż do 9 rano, co oznaczało nieprzespaną noc w Poznaniu. Wszystko jednak się rozwiązało i cała ekipa pojechała kilka godzin później innym pociągiem do pobliskiego miasta.

Chciałam podziękować każdej osobie jeszcze raz, która sprawiła, że ten dzień był jednym z lepszych dni w moim życiu. Cudownym czytelnikom, którzy byli obecni na zlocie, za wszystkie miłe słowa i piękne uśmiechy, Stasiowi, Adamowi i Bartkowi za cudowną niespodziankę, Julce, Bince i Oliwi za pojawienie się i Kaili za poprostu bycie. :*





Instagram - @szczuurek facebook - klik

internet friendship

Cześć! Już od dwóch dni goszczę u siebie małego przybysza z Gorzowa Wielkopolskiego, który pokonał 300 km żeby mnie odwiedzić. Tak, tak kilometry nie istnieją i te sprawy. Wczoraj wspominałyśmy czasy w których znałyśmy się tylko po tym, że obie z nas prowadzą blogi i nic więcej. Pamietam bardzo dobrze jak ogromnie cieszyłam się lajkiem od 'tej cudownej, pięknej' Kaili na instagramie, gdy wspomniała o mnie w poście, albo kiedy próbowałam wyglądać na zdjęciu tak jak ona. A tu proszę jedna wiadomość na fejsie, kilka godzin rozmowy w nocy i o to jest kolejna osoba bez której nie wyobrażam sobie życia. Dla niektórych to wręcz dziwne, że ludzie mogą poznać się przez internet po czym pokochać się tak bardzo, bez widzenia się w realnym świecie. Dziwne jednak coś takiego istnieje i nie jest tylko wymyśloną rzeczą, która się nie zdarza.
Z tego względu, że to ja jestem gospodarzem stopniowo oprowadzam Kailę po Ostrowie i okolicach. Niestety tym samym narażam ją na dodatkowe kilogramy bo 'tu dobre lody', 'a tutaj pyszne naleśniki' ale dzisiaj przeczytałam że ludzie którzy lubią jeść to ludzie najlepsi, więc po co się ograniczać. ;) Przez te parę dni próbowałam patrzeć okiem 'turysty' który nie zna miasta i widzi wszystko po raz pierwszy i dało to mi poczucie, że rodzinne miasto nie jest aż tak brzydkie i szaro-bure jak wcześniej mi się zdawało.



  





Jeśli jesteście z Poznania lub okolic zarezerwujcie sobie chwilkę i wpadajcie.
19 lipca, sobota godzina 14:30 
miejsce city-center (zaznaczone na obrazku)

Jak leci?

Hej, hej! Czas wakacyjny płynie i płynie te dwa tygodnie minęły mi jak pare dni. Jednak jak na razie jestem ogromnie zadowolona, bo skrupulatnie trzymam się postanowienia, by nie stracić ani jednego dnia i  korzystać z wakacji w 100,99%. Tutaj chciałabym was przeprosić za to, że czasami post pojawi się dzień później niż powinien, ale kiedy wracam do domu późno wieczorem na prawdę nie myślę o niczym innym jak ziemnym prysznicu i łóżku. W znaki dały mi już się odczuć komary. Nienawidzę tego, że nie mogę wieczorem otworzyć okna czy chociażby posiedzieć na dworze bez ciągłego odpędzania się od nich.  Wyobrażacie sobie jakie życie byłoby bez nich cudowne? 
Za dwa dni przyjezdza już do mnie Kaila czego bardzo nie mogę się doczekać bo już mamy zaplanowaną większość dni razem. Postanowiłyśmy, że 19 lipca w sobotę w Poznaniu zorganizujemy zlot dla czytelników razem z Kailą i kilkoma innymi blogerkami. Wspaniale by było gdyby osoby z Poznania i okolic wpadły!
Miejsce to galeria city center, a co do dokładnej godziny podam w kolejnym poście.
2 godziny i oficjalnie 16 lat... 


 bluzka - tu


bluzka - tu 

bluzka - h&m

addicted to white?

Każdy człowiek na świecie ma swoje uzależnienia. Mniejsze lub większe. Zaczynając od tych, które szkodzą zdrowiu i osłabiają organizm czasami powodując śmierć, poprzez uzależnienie od internetu, które znane jest bardzo dobrze młodym ludziom a kończąc na małych błahostkach takie jak uzależnienie od porannej kawy, dobrej ksiażki, filmów akcji, muzyki czy nawet uprawiania sportu. Ostatnio zauważyłam, że moim dziwnym uzależnieniem zaraz przy czekoladzie i ładnych widokach jest uzależnienie od koloru białego. Biel zagościła nie tylko w mojej szafie ale też w pokoju i rzeczach codziennego użytku a od niektórych usłyszałam już, że jest to dosyć 'chore'. Osobiście nie widzę, żadnego problemu w 'małych uzależnieniach', bo w niektórych przypadkach pomagają one kreować siebie i mogą w pozytywny sposób zajmować wolny czas.










panokcie w panterkę robione - klik


bluzka - NewYorker/ naszyjnik - tu/ spodenki - tu/ buty - converse/ zegarek -house/ torba - h&m

A wy macie swoje małe uzależnienia?

Zapraszam na facebooka - klik